Polska poezja

Wiersze po polsku


Wiersz 18 kwietnia

osad ze wszystkich dni zaprzeszłych
gnije we wnęce mojej czaszki

i gdyby żołądek skurczył się bardziej
z powodu znajomej
ciąży albo zaparcia

nie zapamiętałabym cię

a może to z powodu snu
rzadkiego jak serozielony księżyc
z powodu jedzenia
pożywnego jak fiolet liści
to właśnie z tych powodów

i w kilku śmiertelnych
jardach trawy
w kilku gwiazdach na niebie i w czubkach drzew

przyszłość przepadła wczoraj
tak łatwo, tak nieodwracalnie
jak tenisowa piłka o zmierzchu

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars (No Ratings Yet)
Loading...

Wiersz 18 kwietnia - Sylvia Plath
«