Wiersz Piosenka Wygnańca

W wonnym sadzie mojej matki
Kwitły bzy, kwitły róże,
Polne maki i bławatki,
I lilije – kwiatów stróże.

Słowik dla nich śpiewał – jęczał
Najpiękniejsze swoje pieśnie;
Wiatr szeleścił – strumień brzęczał,
Pół na jawie – na pół we śnie –

Jak w dziecinnych moich latach,
Z calym rajem w młodym sercu
Biegał skocznie po tych kwiatach,
Na jedwabnym traw kobiercu. –

Dziś tułactwa twarde drogi
I los gorzki w poniewierce
Poraniły moje nogi,
Zakrwawiły moje serce.

A tam jeszcze dzisiaj może

Kwitną maki i bławatki,
I piękniejsze od nich róże

W wonnym sadzie mojej matki.

Poezje 1844

Wiersz Piosenka Wygnańca