Polska poezja

Wiersze po polsku


Wiersz Epizod z Saint-Benoît

W starym opactwie nad Loarą

(wszystkie soki z drzew spłynęły tą rzeką)

Przed wejściem do bazyliki

(nie jest to Nartex Ale kamienna alegoria)

Na jednym z kapitelów

Nagi Max Jacob

Którego wydzierają sobie

Szatan i czteroskrzydły Archangelus

Wynik tych zapasów

Nie został ogłoszony

Jeśli nie wziąć pod uwagę

Sąsiedniego kapitelu

Szatan trzyma mocno

Oderwaną rękę Jacoba

Pozwalając reszcie

Wykrwawić się między

Czterema niewidocznymi skrzydłami


Wiersz Epizod z Saint-Benoît - Zbigniew Herbert