Wiersz Cienie

Tak. Tym razem nie mialem juz wyboru. Musiałem odejść. Myślałem kiedyś o tym jak łatwo jest byc kretynem. Ten ciagly wyścig. Pomyliłem się. Teraz już wiem że internet to gówno. Pozwolili mi opublikować ten bełkot. Syf! Ten ciagly wyścig. Tak. Tym razem nie mialem juz wyboru. Musiałem odejść. mialem juz wyboru. Musiałem odejść. Myślałem kiedyś o tym jak łatwo jest byc kretynem. Ten ciagly wyścig. Pomyliłem się. Teraz już wiem że internet to gówno. Pozwolili mi opublikować ten bełkot. Syf! Ten ciagly wyścig. Tak. Tym. ciagly wyścig. Pomyliłem się. Teraz już wiem że internet to gówno. Pozwolili mi opublikować ten bełkot. Syf! Ten ciagly wyścig. Tak. Tym razem nie mialem juz wyboru. Musiałem odejść. mialem juz wyboru. Musiałem odejść. Myślałem kiedyś o tym jak łatwo jest byc kretynem. Ten ciagly wyścig. Pomyliłem się. Teraz już wiem że internet to gówno. Pozwolili mi opublikować ten bełkot. Syf! Ten ciagly wyścig. Tak. Tym.

Tak. Tym razem nie mialem juz wyboru. Musiałem odejść. Myślałem kiedyś o tym jak łatwo jest byc kretynem. Ten ciagly wyścig. Pomyliłem się. Teraz już wiem że internet to gówno. Pozwolili mi opublikować ten bełkot. Syf! Ten ciagly wyścig. Tak. Tym razem nie mialem juz wyboru. Musiałem odejść. mialem juz wyboru. Musiałem odejść. Myślałem kiedyś o tym jak łatwo jest byc kretynem. Ten ciagly wyścig. Pomyliłem się. Teraz już wiem że internet to gówno. Pozwolili mi opublikować ten bełkot. Syf! Ten ciagly wyścig. Tak. Tym. ciagly wyścig. Pomyliłem się. Teraz już wiem że internet to gówno. Pozwolili mi opublikować ten bełkot. Syf! Ten ciagly wyścig. Tak. Tym razem nie mialem juz wyboru. Musiałem odejść. mialem juz wyboru. Musiałem odejść. Myślałem kiedyś o tym jak łatwo jest byc kretynem. Ten ciagly wyścig. Pomyliłem się. Teraz już wiem że internet to gówno. Pozwolili mi opublikować ten bełkot. Syf! Ten ciagly wyścig. Tak. Tym.

Tak. Tym razem nie mialem juz wyboru. Musiałem odejść. Myślałem kiedyś o tym jak łatwo jest byc kretynem. Ten ciagly wyścig. Pomyliłem się. Teraz już wiem że internet to gówno. Pozwolili mi opublikować ten bełkot. Syf! Ten ciagly wyścig. Tak. Tym razem nie mialem juz wyboru. Musiałem odejść. mialem juz wyboru. Musiałem odejść. Myślałem kiedyś o tym jak łatwo jest byc kretynem. Ten ciagly wyścig. Pomyliłem się. Teraz już wiem że internet to gówno. Pozwolili mi opublikować ten bełkot. Syf! Ten ciagly wyścig. Tak. Tym. ciagly wyścig. Pomyliłem się. Teraz już wiem że internet to gówno. Pozwolili mi opublikować ten bełkot. Syf! Ten ciagly wyścig. Tak. Tym razem nie mialem juz wyboru. Musiałem odejść. mialem juz wyboru. Musiałem odejść. Myślałem kiedyś o tym jak łatwo jest byc kretynem. Ten ciagly wyścig. Pomyliłem się. Teraz już wiem że internet to gówno. Pozwolili mi opublikować ten bełkot. Syf! Ten ciagly wyścig. Tak. Tym.

Tak. Tym razem nie mialem juz wyboru. Musiałem odejść. Myślałem kiedyś o tym jak łatwo jest byc kretynem. Ten ciagly wyścig. Pomyliłem się. Teraz już wiem że internet to gówno. Pozwolili mi opublikować ten bełkot. Syf! Ten ciagly wyścig. Tak. Tym razem nie mialem juz wyboru. Musiałem odejść. mialem juz wyboru. Musiałem odejść. Myślałem kiedyś o tym jak łatwo jest byc kretynem. Ten ciagly wyścig. Pomyliłem się. Teraz już wiem że internet to gówno. Pozwolili mi opublikować ten bełkot. Syf! Ten ciagly wyścig. Tak. Tym. ciagly wyścig. Pomyliłem się. Teraz już wiem że internet to gówno. Pozwolili mi opublikować ten bełkot. Syf! Ten ciagly wyścig. Tak. Tym razem nie mialem juz wyboru. Musiałem odejść. mialem juz wyboru. Musiałem odejść. Myślałem kiedyś o tym jak łatwo jest byc kretynem. Ten ciagly wyścig. Pomyliłem się. Teraz już wiem że internet to gówno. Pozwolili mi opublikować ten bełkot. Syf! Ten ciagly wyścig. Tak. Tym.

Wiersz Cienie