Polska poezja

Wiersze po polsku


Wiersz Ortus

Co to był za poród?
Czy nie rodziłem po to
Aby jej duszę na świat wydobyć,
Nadać pierwiastkom tym imię i wnętrze!
Ona jest piękna jak słońca blask, jak nektar.
Nie ma imienia, ani miejsca swego.
Jakże rodziłem, by wyodrębnić jej duszę,
Nadać jej imię i byt!

Jesteś uwiązana, spętana, to pewne,
Wplątana w nieurodzone cząsteczki,
Pokochałem wód opad i ciemność.

Zaklinam cię, wejdź w swoje życie
Zaklinam cię, naucz się mówić „ja”,
Kiedy cię wypytuję,
Boś nie częścią jest, lecz całością
Nie okruchem, lecz bytem.


Wiersz Ortus - Ezra Pound