Wiersz Nie wiadomo co, czyli romantyczność. Epilog do ballad

Szło dwóch w nocy z wielką trwogą,

Aż pies czarny bieży drogą.

Czy to pies?

Czy to bies?

Rzecze jeden do drugiego:

“Czy ty widzisz psa czarnego?

Czy to pies?

Czy to bies?”

Żaden nic nie odpowiedział,

Żaden bowiem nic nie wiedział,

Czy to pies?

Czy to bies?

Lecz obadwaj tak się zlękli

Że zeszli w rów i przyklekli.

Czy to pies?

Czy to bies?

Drżą, potnieją, włos się jeży –

A pies bieży, a pies bieży.

Czy to pies?

Czy to bies?

Bieży, bieży – już ich mija,

Podniósł ogon i wywija.

Czy to pies?

Czy to bies?

Już ich minął, pobiegł dalej,

Oni wstali i patrzali.

Czy to pies?

Czy to bies?

Wtem, o dziwy! w oddaleniu,

Na zakręcie zniknął w cieniu

Czy to pies?

Czy to bies?

Długo stali i myśleli,

Lecz się nic nie dowiedzieli,

Czy to pies?

Czy to bies?

Wiersz Nie wiadomo co, czyli romantyczność. Epilog do ballad