Polska poezja

Wiersze po polsku


Wiersz Spotkanie I (I stał mój namiot…)

I stał mój namiot, lśniący jako gołębica,
Wśród złotych piasków ziemi i niebios płomieni;
Słońce strzałami blasków raziło me lica,
Serce moje gorzało! – Więc jako spragnieni
Szukając pilnie, kędy jest chłodna krynica,
Tak zapragnąłem rosy i pachnących cieni:
I nagle – muszą spełnić się wyroki losów –
Noc nadeszła i skryła mię w głębi swych włosów…


Wiersz Spotkanie I (I stał mój namiot…) - Korab-Brzozowski Wincenty