Wiersz Spotkanie

– Rozmyślnie i umyślnie
Zaczepiając pana tamtej nocy
Rozpięłam w moich oczach
Marzenia – dziwy niespełnione
– Sny.

– Ulegając mocy senno-zjawnych
Słów
Wynizanych z nocnych warg
Nieznajomej,
I przedziwnych drgań
Zasnutej oparami
Domysłów mych tajemnych,
Rozsnuwanej sieci odczuwając
Drżenia
Podałam dłoń.

– Przechodząc mimo,
Przemijania nocy
Szybki mając stan na uwadze
Poczułam przepojony drżeniem
Nadziei dotyk.

Wiersz Spotkanie