Polska poezja

Wiersze po polsku


Wiersz Niewidzialne

Żółknie pora roku Węgorze wyruszają w ostatnią podróż Cisza stamtąd Wilga dawno uciekła uczyć polskiego w Afryce Barwa niebieska oddala się a zbliża różowa Starsi maleją Niewinni dźwigają ciężar Grób się zarumienił Opadają skrzydla po locie godowym Pamięć zmienia rzeczy Kamień usnął ze zmęczenia Liść osiki się trzęsie narzeka na za długi ogonek Krowa ryczy bo ma nieufność do języka Księżyc kawaler stale tylko jeden I jeszcze tyle niewidzialnego Gdyby nie to – niczego nie byłoby widać

Wiersz Niewidzialne - Ksiądz Jan Twardowski