Polska poezja

Wiersze po polsku


Wiersz A jak śpiewać

A jak śpiewać, to już śpiewać

Jak ptaszkowie leśni,

Ani wiedząc, ani dbając,

Czy kto słucha pieśni.

Nigdy ona nie stracona…

Pochwycą ją drzewa,

W wiosny szumie, jako umie,

Bór ci ją odśpiewa.

A gdy śpiewać, to już śpiewać

Od serca, od ucha!

Piosnka wraca, krew gorąca

Żywym zdrojem bucha.

Pieśń – nie woda, mocy doda,

Jak Piastowe miody…

Tyle życia, co serc bicia,

Co w pieśni pogody!

A gdy śpiewać, to już śpiewać

Jako duszy wola,

Na te łany, na ugory,

Na te puste pola…

Toć jak chleba im potrzeba

Plennej pieśni siewu…

I o wiośnie nic nie wzrośnie

Bez pługa i śpiewu!

A jak śpiewać, to już śpiewać

Po tej rannej rosie…

– Leć świtaniem, z zorzy graniem.

Pieśni żywy głosie!

Z białą rosą echa niosą

Szeroko, daleko…

Niech cię słyszą ranną ciszą

Za górą, za rzeką!

A gdy śpiewać, to już śpiewać,

Choć się rozstąp ziemio!

Chociaż burze pieśń zagłuszą,

Choć gromy oniemią,

Przejdzie burza za podgórza,

Ugasną pioruny;

Ścichnie klęska, a pieśń męska

Znów uderzy w struny.

A jak śpiewać, to już śpiewać

Pod wielkim błękitem

Kupą, chórem, z wichrów wtórem

I z czołem odkrytem…

Na ogromnym, żniwnym łanie

W żywe wniebogłosy,

Kiedy żeńce chwycą w ręce

I sierpy, i kosy.

A jak śpiewać, to już śpiewać

Od nieba do ziemi.

W prostej wierze, bratnie, szczerze,

A między swojemi!

Dań czy nie dań poklask pieśni,

A co mi to płaci?

Nie ja stroję gęśle moje,

Ale miłość braci!


Wiersz A jak śpiewać - Maria Konopnicka