Polska poezja

Wiersze po polsku


Wiersz Ann

Gdy wróg na spadochronie, ranny, wylądował
Po niefortunnym locie, złamany i słaby,
Na łące obok domku Ann, żony rolnika,
Ann wzięła go w niewolę. mówiąc: \”I am sorry\”.
Ranę mu opatrzyła i zdjęła litością
Przy kominku gorącej dała mu harbaty.
W piekło gniewu, w otchłanne wzburzenie narodów
Padł niedorzeczny promień, świecąc pośród zgliszczy
Na szatańskim śmietniku… i przepłynął zapach
Biblijnego balsamu z palestyńskich narodów…

Tak, piękny jest aromat angielskiej herbaty.

Maria Pawlikowska – Jasnorzewska


Wiersz Ann - Pawlikowska-Jasnorzewska Maria