Polska poezja

Wiersze po polsku


Wiersz Włoch z Grecji

Włoch z Grecji

Pierwszy wieczór ateński, rozległe pożegnanie

Konwojów które defilują przed twoim znużonymi

Szatami w długim półmroku.

Jak żałobę

Odrzuciłem lato w zakręcie

I morzem i pustynią jest przyszłość

Bez pół roku.

Europo Europo która patrzysz na mnie

Kiedy schodzę bezbronny i pogrążony

W wątłym micie wśród zastępów bestii,

Jestem twoim synem w ucieczce który nie zna

Wroga prócz własnego smutku

Czy może wskrzeszonej łagodności

Jezior i listowia za ucichłymi

Krokami,

Moje szaty to pył i słońce,

Idę się przekląć, pogrążyć na lata.

Pireus, sierpień 1942

Z tomu Diario d’Algeria, 1947

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars (No Ratings Yet)
Loading...

Wiersz Włoch z Grecji - Vittorio Sereni