Polska poezja

Wiersze po polsku


Wiersz GAD

Szła z mlekiem w piersi w zielony sad,

Aż ją w olszynie zaskoczył gad.

Skrętami dławił, ująwszy wpół,

Od stóp do głowy pieścił i truł.

Uczył ją wspólnym namdlewać snem,

Pierś głaskać w dłonie porwanym łbem,

I od rozkoszy, trwalszej nad zgon,

Syczeć i wić się i drgać, jak on.

Już me zwyczaje miłosne znasz,

Zwól, że przybiorę królewską twarz.

Skarby dam tobie z podmorskich den,

Zacznie się jawa – skończy się sen!

Nie zrzucaj łuski, nie zmieniaj lic!

Nic mi nie trzeba i nie brak nic.

Lubię, gdy żądłem równasz mi brwi

I z wargi nadmiar wysysasz krwi,

I gdy się wijesz wzdłuż moich nóg,

Łbem uderzając o łoża próg.

Piersi ci chylę, jak z mlekiem dzban!

Nie żądam skarbów, nie pragnę zmian.

Słodka mi śliny wężowej treść –

Bądź nadal gadem i truj i pieść!

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars (No Ratings Yet)
Loading...

Wiersz GAD - Bolesław Leśmian