Polska poezja

Wiersze po polsku


Wiersz Kawałek weselnego tortu

Dlaczego takiej ciżbie ślicznych, zdolnych dziewcząt
Facetów nie do przyjęcia wciąż poślubiać chce się?
Zwykłe poświęcenie się można wykluczyć,
A misjonarskie zapędy w dziewięciu wypadkach na dziesięć.

Powtarzam: nie do przyjęcia! Nie żeby po prostu
Chama, zgagę czy degenerata
(W roli teatralnego tła dla podkreślenia,
Jakie te kobiety są zacne od początku świata).

Faceci nie do przyjęcia: leniwi, ciemni i tępi,
Trzęsący się nad sobą, krętacze, brudasy,
Tacy, że należałoby przechodniów przepraszać
Za obecność ich, plugawiącą parki miejskie, pola i lasy.

Czy doprawdy znośnych mężów zapasy
Tak doszczętnie wyczerpały ci się, o Boże?
Czy po prostu wciąż przeceniam kobiety
Na niekorzyść mężczyzn?
Czyżby? To też być może.

Wiersz Kawałek weselnego tortu - Graves Robert