Polska poezja

Wiersze po polsku

Wiersz Powieszony pomylony

Powiesił się bo myślał że już nic nie będzie

Patrzy a tu święci tłoczą się w ogonku

Znowu dudki wykrzywione czajki

Mamusie lub inaczej niezapominajki

Śmierć to nie dziura tylko życie dalej

Chciał uciec od wszystkiego a wszystko zostało

Stół talerz łyżki tuż przy barszczu rzepka

Spokój jakby tego lata powiodły się pszczoły

Pani co w późnym wieku nie straciła cnoty

(wciąż dwie samotności bronią się nawzajem)

Świeci jak lichtarzyk solidnej roboty

Jeszcze obłoki gołe podfruwajki

Anioł Stróż zaczął mówić w tej podniosłej chwili

– mój synu powieszony aleś się pomylił

1996


1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars (2 votes, average: 5,00 out of 5)

Wiersz Powieszony pomylony - Ksiądz Jan Twardowski