Polska poezja

Wiersze po polsku


Wiersz Wiersz ukradziony

Bór zastygł w kościół z żelaza i rdzy –
w kopule niebo b3ękitne jak chabry
niebieści blado słupów mrok popielny…

Po borze chodzi wiatr, stary kościelny,
dmucha na srebrne buków kandelabry,
i gasi liście: płomienie i skry.


Wiersz Wiersz ukradziony - Maria Pawlikowska Jasnorzewska