Polska poezja

Wiersze po polsku


Wiersz Brak praktycznie wszystkiego

Mój brzuch jest jak

Worek z białym

Balonem w środku

Przeszkadza jak kroki na schodach

Kiedy nie wiesz

Kto do ciebie idzie.

Oczywiście możesz włączyć radio

I zapomnieć

Tłuszcz pod koszula

Szczury ustawione w szeregu

Jak stare kobiety na Hollywood Boulevard

Czekające na premierę

Komedii.

Zastanawiam się nad tymi starymi facetami

Którzy mieszkają w pokojach za 4 dolary

I szukają skarpet w szufladach komody

Stoją w brązowych slipkach

Kiedy bez przerwy tyka zegar

Ciepły jak

Kobra.

Może i są jakieś przyzwoite rzeczy,

Na przykład:

Niebo, cyrk,

Nogi kobiety wysiadającej z samochodu,

Zgrabna małolata przechodząca przez próg mieszkania

Jak symfonia Mozarta.

Waga mówi 99. tyle

Ważę. jest 2.10 w nocy

Muzyka dedykowana jest szachistom.

Świetlna sprawa dla której powinienem się poświęcić

Czeka zimna na kowadle

Kiedy ja

Pale, szczę, czytam Geneta

Albo komiksy;

Lecz może nie jest jeszcze za późno

By napisać do ciotki w

Palm Springs i powiedzieć jej

Co jest nie tak.


Wiersz Brak praktycznie wszystkiego - Charles Bukowski