Polska poezja

Wiersze po polsku


Wiersz To co utrwalam

To, co utrwalam, przelotne jest,
To chwila jest – strzęp nieistotny.
Wykopią słowa cienkie jak ości,
Oni – o wargach soczystych jak miąższ.

I tylko obraz im może zostanie,
Przeczucie wiatru i nocy, i mgły.
W ciemnym pokoju głupia dziewczyna,
Loki jak brezent czarnozielone.

Może zobaczą ściśniętą dłoń,
Lichtarz przyssany do białej firany.
Wysoki płomień, żółtość i kurz.
Motyl popiołu wzlatujący w niebo.

Tak z moim wierszem. Tyle w nim trwania,
Tyle w nim światła – zielone, zielone…
– Ktoś chciał podpalić fundamenty światów,
A teraz płacze, wyłamując dłonie.


Wiersz To co utrwalam - Stanisław Grochowiak