Polska poezja

Wiersze po polsku


Wiersz Niedola

W moim pustkowiu
Chmury z ołowiu
Nade mną wiszą.
Dal mimowolna
Leśna i polna
Oddycha ciszą.

Śnieg, co polata,
Pada jak wata
Na rany ziemi.
Jakże zagoję
Rozpacze moje?
Boże, jak źle mi!

Mróz w białej komży
Po drogach krąży,
Srebrzy i boli –
Już się ukorzę,
Użal się Boże
Mojej niedoli.

(1940)


Wiersz Niedola - Jan Brzechwa