Wiersz Architektura

To jaka smukłość teraz

Któryś poczęty jest

Przez starożytny niepokój drzewa

Jak cerkiew albo dzwon

O gałąź wystającą nad kopułą

Jak gdyby już utrata nadziei

O gałęzi oliwnej

To jaka smutność teraz

A przecież mogłeś drzewo rozpoczynać

Od gniazda tak sądzę

Żeby i nieśmiałość i podbródek

Ukryć wysoko w tym stylu

Wiersz Architektura