Polska poezja

Wiersze po polsku


Wiersz Staruszkowie

Patrzymy sobie na ulice
Przez wpółrozwarte okiennice
W czółka całujem cudze dziadki
I podlewamy w oknach kwiatki
Żyjemy sobie jak Bóg zdarzy
Zrywamy kartki z kalendarzy


Wiersz Staruszkowie - Julian Tuwim
«