Polska poezja

Wiersze po polsku


Wiersz Wieczory (Nie wystarczy nas…)

Nie wystarczy nas na to milczenie

I płacz za umarłym czasem.

Rosną na ścianie, w ogień schodzą cienie.

Obce przeszły, zostały nasze.

Jak zwierzęta łaskawe u ognia mrucząc

Otulą nas w futro, nim je wchłonie

Noc wargami spalona i sen,

Nim ich nie zdejmą nagie dlonie.

I zamyślenie tylko jest, a łez

Nie będzie, nim się nie odnowi

W ruinach kwiat, a w ciele człowiek

I pod stopami śniegu chrzęst.


Wiersz Wieczory (Nie wystarczy nas…) - Krzysztof Kamil Baczyński