Polska poezja

Wiersze po polsku


Wiersz Psalm III

Do Boga: by oświecił każdego człowieka. Poczynając od Skid Road.

Niech Zachód i Waszyngton przemienią się w miejsce wyższe, plac
wieczności.

Oświeć spawarki w stoczniach blaskiem ich palników.

Niech operator dźwigu podnosi swe ramię z radością.

Niech windy skrzypią i gaworzą, nabożnie jadąc w górę i w dół.

Niech w oku zamigoce łaska rosnącego kwiatu.

Niech prosty kwiat zaświadcza swój cel linią prostą – w poszukiwaniu
światła.

Niech zgięty kwiat zaświadcza swój cel wygięciem – w poszukiwaniu światła.

Niech wygięcie i linia prosta poświadczą światło. Niech Puget Sound będzie
strumieniem światła.

Karmię. się twym Imieniem jak karaluch okruszkami chleba – ten
karaluch jest święty.

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars (No Ratings Yet)
Loading...

Wiersz Psalm III - Ginsberg Allen