Polska poezja

Wiersze po polsku


Wiersz Antynomie

Zenit i horyzont

Złudnym widzeniem

Widmem dla niewidomych

Oczy bolą i płaczą

Jest niedomiar w nadmiarze

Słów w milczeniu

Wyblakłe frazy obrazów –

Rozświetlone obłoki

Jawią się i zasnuwają

I toną i odlatują

W szkle i w powietrzu

Oczach i płucach

Iistoję i leżę

Rozciągnięty i odnaleziony

Zewsząd i znikąd

Grunt, zenit i miliard horyzontów


Wiersz Antynomie - Patryk Rosołowski
 »