Polska poezja

Wiersze po polsku


Wiersz Kometa

Ach, myśli opętane, bezładne, bezradne!
Ach, słowa niepojęte twardego wyroku!
Przez wicher sie przedzieram, wśród wichru upadnę,
jak wicher huczy we mnie bezdenny niepokój.

Dlatego w snach się błąkam, bezsenny i chory,
jak świeca gorejąca dogasam powoli
i nie wiem, czemu milczą srebrne gwiazdozbiory
nad moim ogniem, śpiewem i snem, który boli.

Ach, muszę się wypalić do dnia i do końca,
jak światła wędrujące po gościńcach mlecznych,
zanim upadnę gwiazdą obłędem płonącą,
kometą snów bolesnych, a światu zbytecznych.


Wiersz Kometa - Władysław Broniewski