Polska poezja

Wiersze po polsku


Wiersz Gazela o miłości nieprzewidzianej

Nikt nie pojmował

Ciemnej magnolii twego łona

I nikt nie wiedział, że w zębach

Zamęczyłas kolibra miłości.

Tysiąc motyli perskich spało

Pod księżycem twego czoła

A ja przez cztery noce chwytałem

Twą talie, przeciwniczkę śniegu.

Pomiędzy gipsem i jaśminami

Twój wzrok był bladą gałęzią siewu

Dla ciebie w piersi szukałem liter

Z kości słoniowej mówiących zawsze:

Ogród agonii mojej, twoje ciało

Umykające ode mnie na zawsze

W mych ustach krew z twoich tętnic

Twoje usta bez światła na moje umarcie


Wiersz Gazela o miłości nieprzewidzianej - Lorca Federico Garcia