Wiersz Druga połowa

Człowiek, który wydrapał słowo HUJ na ścianie,
przecież jest lepszym poetą od ciebie
– w rozpiętej i rozdartej aż do krwi koszuli,
pali wietnamskie papierosy, z braku innych w kiosku,
śmierdzi tym samym potem, co i ty, ukryty
za swoim biurkiem, ty – pielęgnujący
drobnomieszczańskie cnoty, idealny wzorku,
wkomponowany we wszechświat, ty symetrio, ty…
Człowiek, który wydrapał słowo HUJ na ścianie,
gwiżdże – i w jednej chwili należy do niego
wszystko, o co zabiegasz w swych krągłych petycjach.

Wiersz Druga połowa