Polska poezja

Wiersze po polsku


Wiersz Lilia

Rozchyliłem stulone płatki i pokazałem jej wstydliwe wnętrze kwiatu.
– Niech pan przestanie.

Jeszcze nie wiedząc, lecz już przeczuwając widocznie, zaśmiałem się nagle
i nagle urwałem…
– Bo?…

Podniecające i sekretne były jej oczy, zmrużone niezdecydowaną
odpowiedzią…

Wtedy rozwarłem szeroko na cztery strony świata białe ciało lilii i
wilgotnymi wargami upieściłem wnętrze…

A gdy podniosłem oczy – ona stała w pąsach, z rozfalowaną piersią i
błyszczącymi źrenicami.

I uśmiechnąwszy się nikle (pewno z warg moich, ufarbowanych żółtym
pyłkiem) – jakimś specyficznie wzruszonym i drżącym głosem
powiedziała:
– Pan jest wy-ra-fi-no-wa-nie nieprzyzwoity!…

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars (No Ratings Yet)
Loading...

Wiersz Lilia - Julian Tuwim