Polska poezja

Wiersze po polsku


Wiersz Przyroda

Nie zazdroszczę tym wszystkim idiotom, co w lesie

Umierają z zachwytu nad norą królika,

Gdyż przyroda jest brzydka, nieprzyjazna, dzika,

I żadnego przesłania nam, ludziom, nie niesie.

Z fotela Mercedesa jest zupełnie miło

Podziwiać te cudowne miejsca, te pustkowia,

Zmieniając delikatnie biegi w wozie, człowiek

Przemierza góry, rzeki i co by tam było.

Tuż za oknami lasy ślizgają się w słońcu

I stare znajomości widać jak na dłoni;

W głębi ich dolin jedno cudo drugie goni,

Nawet pewności siebie nabiera się w końcu.

Wysiadasz z samochodu i wpadasz w się kłopoty.

Utykasz w środku jakiejś wstrętnej gmatwaniny,

Wszechświata nikczemnego, gdzie sensu ni krztyny,

Za to muchy i węże, chaszcze i wykroty.

Tęsknisz za parkingami, za pracą silnika

I za błyszczącą ladą przydrożnego bistra;

Jest późno. Coraz chłodniej. W dali księżyc błyska.

Las cię w swym śnie okrutnym powoli zamyka.

Przełożył Maciej Froński

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars (No Ratings Yet)
Loading...

Wiersz Przyroda - Michel Houellebecq