Polska poezja

Wiersze po polsku


Wiersz Uroda pokory

Tobie by kniaź wąsiasty – zakutany w lisy –

Tobie by trójka z trąbką, strzelba – suto zając,

Albo tobie by combry paluchami z misy,

I wargi – złote wargi, co głośno mlaskają.

Tobie by to potrzeba zalotnych niedźwiedzi,

Że z niedźwiedzich kożuchów wyjdziesz Venus z fluktów

A tu taki małżonek jak piątkowy śledzik

Obsypany liryką i popiołem smutku.

I przeto lampy gaszę, gdy w biel twoją wchodzę,

I wielkie szczęście ściskam chciwymi łapkami,

A potem – cicho, cicho śpię przy twojej nodze

Bardzo potulnymi cnotliwymi snami.


Wiersz Uroda pokory - Stanisław Grochowiak